I po domowe nowiny.

Choćbym miał przed moje chłopy

Rzucić się, lizać im stopy,

To wyproszę je od krzyża

Te główki, które wiatr piecze;

Wszakże to resztki człowiecze!

Których świętościom ubliża

Pogrzeb taki bez szacunku,

Takie urąganie z ciałek,

Taki mięsiwa kawałek;