Ten z boskiego wizerunku

Łachman zatknięty na dzidę

I na strach pokazywany,

Oczom ludzkim na ohydę,

Berberysem krwi skąpany,

Którego kruk Kozakom zazdrości».

To rzekł i pełen żałości

Pojechał... I wnet go czernie

Oblazły wkoło jak mrówki.

Z gestu widać, że niezmiernie,