O swoje maleńkie główki

Starzec prosząc, spuścił z tonu,

Z gestu widać i z pokłonu,

Że pokorę wielką kłamał,

Że zupełnie się tam złamał

Ów szlachcic pod ręką bożą.

Podjechałem wtenczas bliżéj307

I słyszałem, że go trwożą

Główek tych niezdjęciem z krzyży

I pogrzebem ich nieświętym,