Przypnę czapline pióro,

A popi błahocześni

Niech wystąpią z proskurą329,

Niech nakarmią jak na śmierć

Krwią Chrysta umęczoną.

Taj, znów łysną330 siekiery

Na pożarach czerwono...

I budem331 ludźmi — Ojce...

CHŁOP

A szczo bude332 z tą szlachtą?