Kwiat, aż zbędzie malowania343
I pomięte liście zrzuci...
To wzdychaniem się wynuci
Z całej pieśni, z serca głębi
I serduszko swe zaziębi,
I wyszepce słodkie słowa.
Dajcież mi ją, bo gotowa,
Trwogą zaniespokojona,
Westchnąć z serca tak, że skona.
Popadianki wyprowadzają SALOMEĘ z chaty.