SALOMEA

Ach! jak straszno! Czy gdzie gore?

Czy to ty, panie Semenko?

Ach! bez męża mi nieskore

Płyną i smętne godziny...

Często posunięty ręką

Zegareczek u dziewczyny

Ukraca długą tęsknotę...

Ale choć ja słońce złote

Posuwałam serca biciem,