Kłębiąc się w krwi jak delfiny,

I bluzg roztopionej cyny

Na piersiach mają odzieżą,

Krzyżem i srebrną kałużą,

Pod którą ciało się dymi.

Więc ja cię, gadzie olbrzymi!

Nim cię duchy przenaturzą

W psa i obłok z krwawej pary

W żebrach ci porobię szpary

I te znituję360 ołowiem;