Spojrzałem: a odurzenie

I niepamięć, i zgryzota,

Żył posiniałych napięcie,

Owo straszne przedsięwzięcie

Pisały na jego twarzy...

Wtenczas ja, mając na straży

I pieczy jeńców żywoty,

Teatr mój łojówką złoty

Na srebrnej kurhanów darni

Odkryłem, mości panowie.