Przez trumienkę otworzoną

Gdzie z narcysową koroną

Będąca na swym pogrzebie

Srebrna dusza pewnie onych

Mów się przelękła szalonych.

I od takiej świata lutni,

I od takich męki krzyży

Uciekała coraz smutniéj384,

Uciekała coraz wyżéj385...

I nie mogłem się obronić,