A jutro rano na sąd
Dostawić tego zbrodniarza.
Pokazuje na Semenkę.
Żyły mu w gardle charchocą399,
Oczy wyszły z wirydarza
Czaszki jak dwa blade króle
Pełne przestrachu, w purpurze,
Kiedy Pan ludów na chmurze
Napisze słowo stracenia.
Wziąć go... i w mojej szkatule