Spłynę na krwi czerwieni?

Czyli mi się odmieni

Ten skrwawiony poranek

W wieczór słodkiej tęsknoty,

Cichy, księżycem złoty,

Tak miły dla kochanek!

A dla pijaków panów

Tak wesoły po wojnie!

Świecący tak spokojnie

Dla starych gdzieś kurhanów!