Że ja nie z tą się koroną

Co twój syn urodził, panie,

Toż ja za to na majdanie416

Stał jak czart w pożarach czarny;

A dziś ty mi, pan bezkarny,

W domu twoim zetniesz głowę.

No, zobaczysz ciało zdrowe,

Żyły, jak krwią jasną trysną;

No, zobaczysz, jak się ścisną

Moje zęby, a nie zgrzytną;