Z aniołów idzie nakazu:
Którym nie tylko wyrazu
Wnętrznego trzeba od ludzi,
Lecz i kształtu, co żal budzi,
Skruchą serce zadawalnia420,
A przed sądem już aniołów uwalnia.
Daje rozkaz, wnoszą ciało Gruszczyńskiego i opierają trupa na krześle, z którego zszedł Regimentarz; ten zaś, wziąwszy syna za rękę, klęka przed umarłym i mówi:
Szkolny mój niegdyś kolego,
Przyjacielu dziś nieżywy,
Tyś był zawsze sprawiedliwy,