Stoi, na pół zagniewana,

Jak księżyc srebrno-różana;

W koronie ze złotych szpilek,

Na których siadają kwiatki

Jak przy motylku motylek,

A spodem buk i bławatki

Ciemności rzucają silne,

Alabastrom lic przychylne,

Szmaragdom oczu zazdrosne,

Rubinom ust nieszkodzące.