Dziad do wesela potrzebny,

Podarunek niosąc srebrny,

A za nim co...? Drużka trupia...

O! Boże, jaka ja głupia,

Że o snach marzę ogniście.

Jak gdybym z duchami żyła,

Gdym na świecie rzeczywiście

Takie głupstwo popełniła,

Że choćby się teraz dręczyć

I być braną przez miłość lub trwogę,