Gdy ta lira, pod mogiłą
Ręką Lacha zakopana,
Odezwała’ś431 spod kurhana
W blask miesiąca czerwonego:
Jak córka do ojca swego,
Jak zaklęta upiornica,
Jako Lachów niewolnica,
Jak duch srebrny do księżyca.
A gdy ja rozkopał doły
I przytulił ją na ręku,
Gdy ta lira, pod mogiłą
Ręką Lacha zakopana,
Odezwała’ś431 spod kurhana
W blask miesiąca czerwonego:
Jak córka do ojca swego,
Jak zaklęta upiornica,
Jako Lachów niewolnica,
Jak duch srebrny do księżyca.
A gdy ja rozkopał doły
I przytulił ją na ręku,