Odkryła jasność na domie100,
Na którą dziatki101 łakomie
Patrzały102, aż zdjęte strachem
Krzyknęły, że widzą nad dachem
Jakąś nową tajemnicę,
Jakąś gorejącą świécę103,
Co je bardzo niespokoi104,
Bo nad samym domem stoi,
Jak krwawe serce z płomyków.
Na co ja patrząc, zmaluchlał105