Niechaj obmyje sumienie...

O Panie! Choć oburzenie

Czuję dla twojej srogości,

Jeszcze o trochę litości

Proszę, a to ci wynurzę

O czem dotąd same róże

I gwiazdy tylko wiedziały.

Otóż słuchaj... Na kawały

Serce się biedne rozpęta,

A jeżeli moja męka