Ciebie nie skruszy? to będzie

Cud... alboś ty jest narzędzie141,

Którem142 Pan Bóg mnie ukarze.

Dwa temu tygodnie... śnię ja,

Że matka moja mi każe,

Abym ja u dobrodzieja

Gruszczyniec, twojego taty,

Prosiła dla niej o konie,

Bo ją człek jakiś brodaty

Ściga, straszy, chwyta w dłonie