I... (rzekła to najwyraźniéj143,

Jakby przestrachem wzdrygnięta...)

Jeśli się Salusia zbłaźni

A prośby tej nie spamięta,

To będę z dziećmi zarżnięta...

To rzekła i we mgłę wsiękła144.

A ja zbudzona, przelękła

Myślałam, czy prosić, czy nie;

A najprzód wstyd był dziewczynie

Mówić o snach i o marze,