Ani się widywać z tobą
Co wieczora pod tą brzozą,
Pod tą czarną altaneczką;
I może mię gdzie wywiozą,
Albo z jakim siejo-hreczką147
Ożenią. To o tych rzeczach
Gadałam ja sobie w nocy
I spałam jakby na mieczach;
A budziłam się bez mocy,
Jak ukraińscy widuni,