Ciągle w sobie bijące... a na wielką się ciszę

Przygotuję3... że żadnych stąd oklasków nie będzie...

Chyba gdzie jakie pary... białe, wodne łabędzie

Po stawach ukraińskich... albo też i nad nami,

Które są echem kraju... tych... i muzykantami

Niebios... Cecylii świętej4... za życia poślubione...

Głos słysząc... złote palmy... niewidzialną koronę

Spuszczą z chmur turkusowych... i ze złotego nieba

Róż ognistych nasypią... więcej też nie potrzeba

Kaznodziei poecie...