Żem dla ojczyzny sterał4 moje lata młode;

A póki okręt walczył, siedziałem na maszcie,

A gdy tonął, z okrętem poszedłem pod wodę...

Ale kiedyś, o smętnych losach zadumany

Mojej biednej ojczyzny, pozna, kto szlachetny,

Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany,

Lecz świetnościami moich dawnych przodków świetny.

Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą

I biedne serce moje spalą w aloesie5,

I tej, która mi dała to serce, oddadzą: