Mówią, że pani chciała ukryć winę,

Mówią, że miała otrucia przyczynę —

Jaką? — Nie można wierzyć w takie baśnie.

Miałażby otruć małżonka — a właśnie

Zadatek nowej miłości i wiary

W jej łonie — po cóż przy kołysce mary?

XXXV

Po ukraińskich stepach syczą żmije,

Pogrzeb się czarny z pochodniami wije,

A za pogrzebem groźny wicher wyje.