XXXVI

Człowiek? czy widmo? — Jakiś duch z burzanu

Wyszedł na czoło ogniste kurhanu,

Pogroził ręką: „Zdrajco! otóż tobie

Trucizna w przodków wypróchniałym grobie.

Idź, trumno czarna z ohydnym człowiekiem,

Z trupem, co moim wykarmiony mlekiem.

Idź w ogień piekła za narodu zdradę!

W kołyskę kładłam i w prochy cię kładę.

Dzieciątko moje ty i moja żmijo,