I szafirowych wód nie krają łonem,

Bo poleciały wszystkie z Eolionem.

A Bóg nam wieszczów zostawiać nie raczy,

Odkąd zabrakło już białych słuchaczy.

Koniec

W Szwajcarii

I

Odkąd zniknęła jak sen jaki złoty,

Usycham z żalu, omdlewam z tęsknoty.

I nie wiem, czemu ta dusza, z popiołów,