A czasem tylko jakie białe jagnię

Przez tęczę idzie na skraju doliny

Szczypać kwitnące róże i leszczyny;

Lub jaki gołąb, co wody zapragnie

Jakby się blaskiem pochwalić umyślnie,

Przez tęczę szybko przeleci i błyśnie.

Tam ją ujrzałem! i wnet rozkochany,

Że z tęczy wyszła i z potoku piany,

Wierzyć zacząłem i wierzę do końca;

Tak jasną była od promieni słońca!