I sama do niej z błękitu przybiegła.

VI

Pod ścianą ze skał i pod wieńcem borów

Stoi cichości pełna i kolorów

Tella kaplica. Jest próg tam na fali,

Gdzieśmy raz pierwszy przez usta zeznali,

Że się już dawno sercami kochamy;

A pod tym progiem są na wodzie plamy

Od sosen, co się kołyszą na niebie,

I od skał cienia; gdzie mówiąc do siebie,