Ach! najciekawsi na świecie nie zgadną,

W jakim szalecie48 żyłem z moją miłą;

I wiele nam róż do okien świeciło,

I wiele wiszeń49 naokoło rosło,

Ile słowików na wiszniach się niosło;

Ile tam w każdą noc miesięczną, bladą,

Kłóteń50 słowików płaczących z kaskadą;

Ile trzód naszych szło na łąkach dzwonić...

Ach! tego nawet śpiącym nie odsłonić

Ani pokazać, ani zawrzeć w słowie...