Chociaż słowiki mieszkają w topolach,

A dalej błękit i kłosy na polach:

Nie wierz zdradzieckiej natury obłudzie,

Ten zamek pełny — w tym zamku są ludzie!

IV

Od czasu jeszcze dawnych Pelopidów,

Od wygaśnienia rodziny Atrydów17

Nigdzie krwi tyle na gmachu kamieniach,

Nigdzie plam tyle od zbrodni w sumnieniach18,

Nigdzie rodziny tak czarnej nie było,