Ale powietrzne, duszy, nie popiołom

Imię, łatwiejsze wymówić aniołom.

Te dziecko jemu zostało przy boku

Ze łzą w źrenicy, z promionkami w oku,

Te czuwa przy nim. Lecz z wyroków Pana

Dusza w dziecięciu bladym obłąkana,

Smutna i z ciałkiem niedołężnym zwadna,

A w obłąkaniach jak aniołek ładna;

Gdy się uśmiecha — zda się, że do nieba;

Płacze — to myślisz, że mu tak potrzeba