Tak błękitnego grzechów spowiednika,

Ale mu z oczek cały błękit świeży

Pije oczyma i wzdycha, i wierzy

W ostatnią pomoc — w moc dziecka pacierzy.

Kiedyś za wczesnym zagrożoną zgonem

Dziecinkę swoją nazwał Eolionem;

Bo myślał, że ten kwiatek biały, kruchy,

Wezmą ze złotej kołyseczki duchy

I w nieśmiertelne zaniosą ogniska:

A więc mu nie dał ludzkiego nazwiska,