Na czole duma. Gdy kto weń uderzył

Miłością czystą ojczyzny — nie wierzył.

Na wszystkie echa rozkoszy i jęku

Serce się jego już pozbyło dźwięku.

Coś ma cichego, okropnego w łonie.

Mówią, że myśli o polskiej koronie;

Króla w nim widzą przyjacielskie oczy,

Wielkość wyśledzą głos fałszu proroczy;

Jam go opuścił śród tego zamętu

Myśląc: i cóż jest twardość dyjamentu31?