Syn nie położył mu tej krwi na głowie.

Bo mniej straszliwa byłaby ofiara,

Gdyby ojczyzny samej przyszła mara

Zajrzeć w lekarstwo zaprawne piołunem

I zdrajcę takim nakryła całunem,

Aby raz jeszcze, nim go Bóg obudzi,

Czerwono wrył się w pamięci u ludzi.

XIX

Cóż to? Czy serce w tej kobiecie pękło?

O marmur czoło uderzyło, jękło,