Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie...

[Do A. Czartoryskiego]

Ty głos cierpiący podnieś — i niech w tobie

Krzyknie i naraz poważnie zaśpiewa

Wszystko, co naród sądził, że śpi w grobie

Albo się ze krwią ludzką w krew przelewa.

Bo nie ten, który z rdzy pancerz oskrobie

Albo w mogiły dawnej zajrzy trzewa1,

A prochom dawny spoczynek naruszy,

Wiek pomknie — lecz ten, kto się dotknie duszy.