W sztambuchu1 Marii Wodzińskiej

Byli tam, kędy śnieżnych gór błyszczą korony,

Gdzie w cieniu sosen, bożym strzeżone napisem,

Stoją białe szalety2 wiązane cyprysem;

Gdzie w łąkach smutnie biją trzód zbłąkanych dzwony;

Gdzie się nad wodospadem jasna tęcza pali;

Gdzie na zwalonych sosnach czarne kraczą wrony:

Tam byli kiedyś razem i tam się rozstali.

A po latach wróconym ojczyźnie pielgrzymom

Bławatkami gwiaździste kłaniały się żyta.