Gdzie we mgle jeleń przelatuje skory;

Gdzie orły skrzydeł rozwianych żałobą

Rzucają cienie na lecące chmury;

0 moja luba! tam pójdziemy z tobą.

A jeśli z takiej nie wrócimy góry,

Ludzie pomyślą, że nas wzięły duchy

I gdzieś w niebieskie uniosły lazury;

Żeśmy się za gwiazd chwycili łańcuchy

I ulecieli z Pelejad7 gromadą.

I tylko po nas potok spadnie głuchy,