Że była trwoga w ciemności tajemna,

Razem niepamięć jakaś boskiej kary;

I skarga smutna czystych nimf podziemna;

Że nas tam samych dzień odstąpił szary

I zastał z twarzą ognistą przy twarzy

I ptasząt nas tak obudziły gwary.

Mówisz ty o tym, jak ta, co się skarży?

O! nie mów ty tak aniołom, niebieska!

Bo każda twoja brylantowa łezka

Jednemu będzie z tych jasnych pożarem.