Lub błądzę między róże i cyprysy

Jak człowiek, który skarb drogi postrada,

Zmysły utracił i płacząc usiada

Tam, kędy urny na grobowcach siedzą;

Myśląc, że groby o niej co powiedzą.

XIX

Jest pod moimi oknami fontanna,

Co wiecznie jęczy zapłakanym szumem;

Jest jedne drzewo, gdzie harfowym tłumem

Żyją słowiki jedna szyba szklanna,