I co dnia budząc mnie fontanny płaczą.

XX

Kiedy się myślą w przeszłości zagłębię,

Nie wiem, jak sobie jej postać malować?

Czy kiedy przyszła śpiącego całować

Jak z rozwartymi skrzydłami gołębie?

Czy wtenczas, kiedy uciekała trwożna?

Czy gdy na jedną ze mną księgi kartę

Wbijała oczy błękitne, otwarte,

Na każde moje spojrzenie ostrożna?