Nic się nie zmieni, wieczność się zaczyna,

A wieczność taka jak śmierci godzina”.

Tak pożegnawszy resztki pana zgniłe,

Zapadła wiedźma w burzan czy w mogiłę.

XXXVII

I znów na zamku jasnych świateł krocie,

Księżyc w ogrodach, szum kaskady w grocie;

I znów tam cicho, i kaskada grzmiąca

Znowu się srebrzy na blasku miesiąca.

Mówią, że łabędź i róża czerwona