Szepcą w powietrzu imię Eoliona,

Gdy wszystko ścichnie wieczorną godziną,

Gdy róże płaczą i łabędzie płyną.

A o dzieciątku tym z twarzyczką ducha

Została jakaś ciemna powieść, głucha.

Mówią, że raz go widziano w tej grocie,

Całego w gwiazdach, w promienistym złocie;

Duchy powietrzne za tęczową szarfę

Przyniosły jemu zapaloną harfę;

Usiadł... do ognia strun przybliżył ręki: