Lecz ciemność trwożną okryła kobiétę10;

Chociaż nie sama, drży jak liść osiny,

Kiedy się w gniazdach poruszą ptaszyny,

Gdy woda głośniej w kaskadzie zakrzyczy.

A ten powiernik kto? Duch tajemniczy?

Szata go długa w ciemności obiela,

Na głowie wianek stepowego ziela;

Na głowie, siwym porośniętej runem,

Wiąże się burzan czerwony z piołunem.

A przed nim kocioł, czary i amfory...