Kiedy się orzeł gdzie z mogiły zrywa,

Kiedy zatętni jaki wicher głuchy,

Gdy zaszeleszczą powojów łańcuchy;

Albo gdy śmignie jaki złoty sumak,

Myśli, że biały Puławskiego rumak;

Albo gdy kosa o kamień zadzwoni,

Myśli, że Sawa jedzie w tysiąc koni;

Ale już w grobach są ci sławo-kraśni.

Ziemio kurhanów, nie marz o nich — zaśnij!

II