Tak wielka szyja złamana nad gminem!

Lecz ojcu nie mieć litości nad synem!

Ale zabójców nasłać na synowę

I za pieniądze móc odkupić głowę!

Gdy nieraz ołów ludzki się zagłębia

W serce orlicy i za śmierć gołębia,

Niktże tej śmierci pomścić się nie umie

Na krwi wysokiej? na wyniosłej dumie?

Niktże — prócz syna — co za te popioły

Ojcowi musiał miecz pokazać goły?