Z przerażonego snu pobladłych ludzi!

Tylkoż w tym zamku otworzą się oczy,

Które przed nocą mgła śmierci zamroczy!

Na toż więc było na ten świat przychodzić

Cierpieć, miłować, nienawidzieć, szkodzić:

Ażeby wreszcie słońce dawno znane

Weszło, ostatnie — i nie zapłakane.

XXII

Graf Wacław woła. Wybito podwoje,

Wchodzą. Czy trupów powalonych dwoje?