Wiesz, Panie, iżem zbiegał świat szeroki...

Wiesz, Panie, iżem zbiegał świat szeroki

Szukając jednej prawdy człowiekowi,

Śród tęcz chodziłem skalnych — przez obłoki,

I rzekłem: «Wola ich nie zastanowi,

Człowiek nie wyrwie piorunu z chmurzycy,

Lecących niby stadami srebrnemi

Gwiazd nie zatrzyma — ani z błyskawicy

Miecza ukuje, chcąc być panem ziemi...»

I byłem jeszcze tam, gdzie Ateńczyki