Ani krwi nie żałując, ani stali —

Stroili w straszne tureckie sztandary,

A sztandarami w miesiące ubrali,

A miesiącami dzisiaj błyszczy tymi

I tą odwieczną sztandarów purpurą,

Błyszczy jakoby pióry anielskimi

Pod Apeninu rozwinięty górą.

Oto więc proszę, aby mi na progu

Pozwolił z mego narodu żebraki3

Usiąść, a nie siał tam ciernia i głogu,