Gdzie człowiek zbity niby orzeł jaki

Piersią upadnie... Proszę, niech już przecie

Z litości nad swą wiarą wyziębioną

Pozwoli, że kto czarta w nim rozgniecie

I z błyskawicą się zetrze czerwoną,

Pozwól, że strzegąc krzyżowego znaku

I polskiej wiary, i Boga Rodzicy

Polak aż w kościół wjedzie na rumaku,

Z szablą dobytą na pół i w przyłbicy.

Ledwom to wyrzekł, ktoś wykrzyknął: «Roma!