Nie jesteś ty już panią i królową,

Boś jest jak szatan cielesny łakoma,

A niższa sercem od ludów i głową».

Spojrzałem wtenczas, kto w powietrzu gada,

A oto obok jednego grobowca,

Na którym w locie jaskółka usiada,

Tak jest samotny, a biały jak owca,

Na ciemnej tych pól kampańskich zieleni,

Na którą słońce, gdy bije, to broczy,

I niby dawną, rzymską krwią rumieni,